wtorek, 23 lutego 2016

Ciekawy VLOG - Zlatko Djukic

Polecam ciekawy vlog na YouTube motocyklisty Zlatko Djukic, który dokumentuje w postaci filmów swoje postępy na motocyklu.

Tutaj link do kanału na YouTube: https://www.youtube.com/user/kekec22/featured

A tu przykładowy filmik z jego treningów motocyklowych:


niedziela, 18 października 2015

Nauka jazdy - gymkhana i u-turn po japońsku

Nadal będąc pod wrażeniem japońskich zawodników gymkhany, a także japońskich policjantów na motocyklach, drążąc temat japońskiego u-turn, nawiązałem kontakt ze szkołą gymkhany w USA - moto-gym.com. Spytałem instruktora z tej szkoły, jak to możliwe, że można zawracać o tak wąskim promieniu.

Oto co mi odpowiedział:

Jest to trudna część Gymkhany. To nie jest typowy zakręt przy prędkości, gdzie po prostu kładziemy motocykl w zakręt. Zasadniczo należy trochę zwolnić, przytrzymać tylny hamulec i położyć motocykl. W następstwie tego motocykl zaczyna obracać się niemal wokół tylnego koła. Próbuje się przewrócić, ale łapie się, z powodu obrotu (skrętu). To jest trochę trudne do wyjaśnienia. Motocykl próbuję się przewrócić, lecz ponieważ przednie koło bierze udział w zakręcie (jest skręcone), a tylne koło jest napędzone, więc motocykl łapie się nie przewracając, lecz skręcając dosyć ciasno. Należy skoncentrować się bardziej na tylnym kole, ponieważ ono reguluje obrót. Kierownicę należy maksymalnie skręcić (do blokady) i przechylić (oprzeć) motocykl na tylnym kole, kontrolując skręt. Motocykl nie może być na biegu jałowym, kiedy zamierzasz go położyć. Należy otworzyć lekko przepustnicę, ponieważ tylne koło potrzebuje mocy, aby utrzymać go w ruchu skrętnym, a samą prędkość kontrolować prędkość przy użyciu tylnego hamulca.
Nie używamy w tym czasie sprzęgła!

Również jeśli chodzi o pozycję ciała: utrzymuj pozycję ciała prosto – nie wychylaj się do zewnątrz jak i do wewnątrz – to ważne! Możesz mieć tendencję do przechylania się, łamiąc prostą pozycję, co niektórzy zawodnicy robią, ale jest uważane za złą formę.

Na początku wychylając się będziesz miał wrażenie, że możesz położyć motocykl bardziej, bez tego strasznego uczucia upadku. Jednakże, nie sprawdzi się to przy szybszych manewrach, więc lepiej nauczyć się prawidłowej pozycji, niż nabierać złych nawyków.

To jak kontrolować wolne manewry przy użyciu przepustnicy i tylnego hamulca możecie zobaczyć w moim poprzednim wpisie: "Nauka jazdy - manewrowanie przy niskich prędkościach"

A na koniec kilka przykładów japońskich zawodników i powodzenia przy wcielaniu tego w życie :)

wtorek, 13 października 2015

How To - Zimowanie motocykla

W krótkich, żołnierskich słowach przedstawię jak będę zimował motocykl. Otóż:
  1. Dokładnie mycie motocykla - mikrofibra, szczoteczka do zębów - myjemy dokładnie każdy zakamerek.
  2. Czyszczenie i smarowanie linki sprzęgła - tu pomocny będzie filmik poniżej.
  3. Czyszczenie i smarowanie łańcucha - myjemy dokładnie naftą (szczoteczką), każde ogniwo, a następnie nie żałujemy środka do smarowania łańcucha - pamiętajmy, że łańcuch ma być zakonserwowany na kilka miesięcy.   
  4. Bak paliwa - zalewamy po korek paliwo, aby pozbyć się powietrza i aby bak nie zardzewiał od środka.
  5. Akumulator - wyciągamy z motocykla zabierając do domciu i raz na jakiś czas (np. raz na miesiąc) podładowujemy prostownikiem motocyklowym.
  6. Opony - stawiamy motocykl na stojakach (przód i tył), żeby nie odkształciły się opony. Gdy nie mamy stojaków, raz na kilka dni przemieszczamy motocykl zmieniając położenie kół.
  7. Nie odpalamy motocykla w zimę - krótkie odpalanie w zimę motocykla, przynosi więcej szkody dla silnika, niż przyjemności posłuchania go przez chwilę.
A tak Faza Rhazz`a opowiada o zimowaniu motocykla:


Mycie motocykla:



Czyszczenie i smarowania linki sprzęgła:


Czyszczenie i smarowania łańcucha:

niedziela, 4 października 2015

Nauka jazdy - moje ćwiczenia na placu

Czas na mój podstawowy zestaw ćwiczeń na placu. Wszystkie ćwiczenia wykonuję bez podkręcania wolnych obrotów - obroty mam ustawione na ok. 1200 obr/min.

W ćwiczeniach tych oprócz techniki panowania nad motocyklem uczę się też odpowiedniego patrzenia.

Patrzenie.

"Japońscy zawodnicy bardzo szybko zmieniają punkt docelowy wzroku przy zawracaniu i ósemkach. Praktycznie od razu po znalezieniu się na pierwszym pachołku, odwracają głowę i rzucają niemalże wzrokiem na następny. Technika ta jest bardzo skuteczna bo pozwala obrać najkrótszą drogę od punktu początkowego do następnej przeszkody, jednakże jest bardzo wymagająca. Jeździec musi bardzo pewnie czuć się na motocyklu i mieć niemal idealne poczucie równowagi.

Dużo skuteczniejszą na normalnym poziomie i zalecaną w wielu poradnikach i książkach dot. techniki jazdy metodą jest "wodzenie wzrokiem". Polega to na wyobrażaniu sobie toru jazdy motocykla (ja wyobrażam sobie cienką, czerwoną krzywą). Ważne jest jednak, żeby nie zakreślać tej linii zaraz przed przednim kołem a odpowiednio wcześniej. Należy więc dobrać odpowiednią odległość w przód."
Źródło: motogymkhana.pl

Generalnie głowa, a następnie ramiona zaczynają manewr skrętu - patrzymy tam, gdzie chcemy jechać - jedziesz tam, gdzie patrzysz. I coś w tym jest, że jak widzimy przeszkodę na drodze i skupiamy na niej wzrok, to w nią wjedziemy. W książce "Motocyklista doskonały" autor radzi, aby widząc przeszkodę nie patrzeć na nią, ale wyobrazić sobie wirtualny tor jej ominięcia - wtedy pojedziemy tym torem.

Uprzedzam, że nie jest to na początku łatwe, ponieważ mamy tendencje do patrzenia się tuż za przednie koło, a to pewnie pozostałości z lat dzieciństwa, gdzie wpajano nam przy nauce chodzenia, abyśmy patrzyli pod nogi :)

Manewry.

1. Ósemka - standardowa ósemka na rozgrzewkę.

2. U-turn (zawracanie) - moje ulubione ćwiczenie :)
Ćwiczenie to staram się wykonywać możliwie najszybciej i przy zawracaniu promień skręty skracam maksymalnie. Używam w tym ćwiczeniu hamulca nożnego (tylnego) + oczywiście gaz. Sprzęgła nie dotykam. Modyfikacją tego ćwiczenia jest jazda ze zmianą biegów (dłuższy rozbieg i szybszy dojazd) tj. 1 -> 2 dojazd, redukcja 2 -> 1 zawrócenie, 1 -> 2 itd. (tą modyfikacje doradził mi koroviov z forum svforum.pl).

Następnie to samo, z tym, że na prawą stronę - tutaj dla mnie jest trudniej, z uwagi na kierownicę - mam problem z manewrowaniem manetką gazu, przy maksymalnym skręcie kierownicy w prawo. Zawracanie póki co wykonuję z większym promieniem skrętu niż przy zawracaniu w lewo.

3. Ruszanie - zatrzymanie - ruszanie - zatrzymanie - o tym ćwiczeniu również dowiedziałem się z forum svforum.pl od użytkownika koroviov. W tym ćwiczeniu należy ruszać i zatrzymywać się do zero bez podpórki! Przyznam, że raz mi to wychodzi, raz nie, ale im dłużej to ćwiczę, tym pewniej się czuję w tym ćwiczeniu.
Gdy to już w miarę ogarniemy, wracamy na ósemkę - na przecięciu się ósemki zatrzymujemy się do zera i ruszamy dalej okrążając pachołem ósemkowy. To taka ósemka z zatrzymaniem w środku - dla mnie to już wyższa szkoła jazdy, ale powoli ogarniam ten temat :)


4. Ruszanie z maksymalnie skręconą kierownicą - raz w lewo, raz w prawo. W chwili ruszania kładziemy nogi na podnóżkach i staramy się nie podeprzeć.

5. Bramki (slalom wolny) - tu wiadomo.

6. Kółka - w lewo, w prawo z zacieśnianiem promienia skrętu.

7. Super płynna zmiana biegów w górę oraz redukcja z międzygazem.

I to chyba na tą chwile wszystko. Po perfekcyjnym ogarnięciu tych ćwiczeń na pewno znajdę kolejne, a póki co, mam niezłą frajdę mogąc je ćwiczyć praktycznie codziennie.
Staram się też cały czas poprawiać swoje patrzenie podczas jazdy, bo nawyk patrzenie przed przednie koło jest dość silny, ale pocieszam się, że nie tylko u mnie :) LwG!

Nauka jazdy - gymkhana, a Suzuki SV650S

No nic, trzeba prawdzie spojrzeć w oczy i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy mój motocykl nadaje się do treningu gymkhany - w moim przypadku Suzuki SV650S.


Otóż... Na zawody gymkhany raczej się nim nie udam, a to dlatego, że:

  • nisko osadzona kierownica i przy maksymalnych skrętach dotykam kciukami o bak, a już maksymalny skręt w prawo ogranicza bardzo manewrowanie manetką od gazu,
  • specyfika silnika V2 (gaźnikowego) jest taka, że szarpie przy jeździe bez gazu na jedynce. Oczywiście jest na to sposób - podkręcenie wolnych obrotów do ok. 2 tyś (z tego co wiem, zawodnicy podkręcają nawet do 4 tyś). Dla mnie jednak to nie rozwiązanie - chcę sprawnie jeździć na natywnych wolnych obrotach,
  • czekała by mnie jeszcze modyfikacja napędu - mniejsza zębatka z przodu, co już w ogóle mnie nie kręci :)
Zdaję więc sobie sprawę, że super zawodnikiem z racji motocykla no i jeszcze umiejętności nie będę, co nie przeszkadza mi ogarniać podejrzane na filmikach ćwiczenia, które doskonalą moje opanowanie nad motocyklem. 

Mój zestaw ćwiczeń jakie ostatnio wykonuje na placu, opiszę w następnym poście. LwG!